1.

Siemaneczko! Jestem Gabi, mam 17 lat i mieszkam koło Poznania. chcę prowadzić jakiegoś bloga gdzie mogłabym opisać cały swój dzień, pododawać kilka zdjęć i nie przejmować się tym, że znajomi będą wiedzieć. kolega polecił mi właśnie ten blog i postanowiłam Go przez jakiś czas prowadzić. Później zobaczymy efekty. 🙂

No więc.. Urodziłam się w Kamieniu Pomorskim. Miasto znajduje się nad morzem. mała miejscowość, ale zajebista. w wakacje w zeszłym roku przeprowadziłam się do miasta zwanego Zielona Góra. miasto bardzo fajne, ale nie czułam się w nim ani troszkę. W te wakacje przeprowadziłam się do Opalenicy. Miasto leżące niedaleko Poznania. zaaklimatyzowałam się tu. Właściwe znam to miasto bardzo dobrze. przyjeżdżałam tu od czterech lat. : )

Chcę Wam trochę opowiedzieć o mojej miłości. Paweł, lat prawie 18, mieszkaniec Opalenicy. Cichy, skromny, wstydliwy choć kochać potrafi bardzo. Poznaliśmy się na początku moich przyjazdów tu. Od samego początku byliśmy bardzo blisko siebie, chcieliśmy więcej. Niestety – moje miejsce zamieszkanie na to nie pozwalało. Baliśmy się, że związek na odległość nie wyjdzie. Od kiedy tu zamieszkałam spotykaliśmy się codziennie. Spacery, Kolacje, Dyskoteki. Nadszedł czas moich urodzin – sylwester. Paweł od samego rana nie odezwał się ani słowem. Troszkę się martwiłam ( codziennie od razu po wstaniu pisał eskę). Dzwoniłam do niego lecz nie odbierał. Powiedziałam, że nie będę się narzucać. Kiedyś na pewno się odezwie. Niestety. Do godziny 18 nie dał o sobie znaku życia. Wracając. Tak jak mówiłam był to sylwester. Zaprosiłam koleżanki, żeby uczcić to, że kończę już 16 lat. Poprosiłam moją przyjaciółkę, aby poszła ze mną do niego. Zgodziła się. Paweł był w domu. Siedział najebany z kolegami. Miałam wyrzuty sumienia, że to ja zrobiłam coś nie tak. Poprosiłam brata Pawła – Karola, aby z nim pogadał. Niestety on nie chciał mówić nic na mój temat. byłam zła, bardzo zła.. Miałam zmarnowanego sylwestra, a zarazem urodziny..

 

+ ciąg dalszy nastąpi, ponieważ wyruszam do pracy : )